Podróżujemy razem od początku naszego związku. Zaczęło się bez wielkich planów — od krótkich wyjazdów i pierwszej wspólnej podróży do Wilna. Dość szybko zrozumieliśmy, że bycie w drodze jest dla nas czymś naturalnym. Czymś, co porządkuje myśli, zbliża i daje poczucie sensu. Chcemy podróżować przez całe życie i zobaczyć jak najwięcej, dopóki możemy, dopóki żyjemy.
W podróży dobrze się uzupełniamy.
Werka najczęściej ciągnie w stronę natury — przestrzeni, krajobrazów, gór, lasów i miejsc, w których można się na chwilę zatrzymać. Kuba szuka z kolei historii, zabytków i kontekstu. Lubi wiedzieć, co było wcześniej i dlaczego dane miejsce wygląda dziś tak, a nie inaczej. Dzięki temu nasze wyjazdy mają równowagę — między tym, co naturalne, a tym, co zapisane w czasie. Z czasem ten kontrast stał się dla nas na tyle naturalny, że trafił również do naszego logo, nawiązującego do yin i yang .
Podróżujemy samodzielnie i bez pośredników. Czasem oznacza to jazdę motocyklem po Madagaskarze, innym razem długie rozmowy z ludźmi spotkanymi po drodze. Znamy języki i to bardzo zmienia sposób podróżowania. Werka posługuje się angielskim i francuskim
, ja angielskim
i rosyjskim
. Dzięki temu łatwiej nam docierać do miejsc i historii, których nie opisują przewodniki ani krótkie treści w socialach — często po prostu dlatego, że istnieje bariera językowa.
Bywamy w miejscach wygodnych, które pozwalają odpocząć, ale też w takich, które są trudniejsze i mniej oczywiste. Świat nie jest jednowarstwowy — i właśnie ta różnorodność najbardziej nas ciekawi. Tak jak w Polsce, różne warstwy życia tworzą różne kultury, zwyczaje i smaki. Jedzenie jest dla nas ważną częścią tej różnorodności i jednym z najprostszych sposobów poznawania miejsca, do którego trafiamy.
Mamy tyle czasu, ile daje urlop, dlatego korzystamy z weekendów, dłuższych przerw i każdej okazji, by wyjechać. To dla nas naturalny rytm — praca, życie i powrót do drogi, bez odkładania marzeń na nieokreślone „kiedyś”.
Fotografujemy i latamy dronem. Zdjęcia i filmy, które tu publikujemy, są zapisem chwil, widoków i emocji z drogi — bez pośpiechu (rzadko) i bez upiększania.
Ta strona powstała jako nasz cyfrowy pamiętnik. Miejsce do zapisywania wspomnień i porządkowania historii. Z czasem stała się też odpowiedzią na brak informacji dla osób podróżujących samodzielnie, szczególnie poza Europą. Wiele dostępnych materiałów nie wynika ze złej woli — często po prostu nie sięga tam, gdzie zaczyna się bariera językowa i lokalny kontekst. My próbujemy tę lukę uzupełnić.
Nazwę zawdzięczamy Café Moose w Gdańsku — miejscu naszej pierwszej randki , miejscu od którego wszystko się zaczęło.
Copyright © 2025 Jakub Chodorowski